Fotoksiazka




















Posiadanie fotoksiążki to jedno z marzeń, które znajduje się na liście prawie każdego fotografa. Zdecydowanie wiele więcej radości daje zobaczenie zdjęć na papierze, kiedy to są bardziej bliższe, namacalne. Jakiś czas temu fotograficzny zakątek oszalał na punkcie Saal Digital, a ja widząc kolejne piękne fotoksiążki innych fotografów zapragnęłam stworzyć swoją własną. Wysłałam zgłoszenie i otrzymałam możliwość stworzenia własnego projektu. Byłam przeszczęśliwa! A dziś przychodzę do Was z efektami moich zmagań i krótką recenzją.























Mój wybór: pionowe A4, 26 stron, okładka i strony matowe
Zależało mi na jak największych zdjęciach, dlatego choć początkowo kusił mnie układ poziomy to zdecydowałam się na pion, z racji tego, że w takim układzie jest większość fotografii mojego wykonania. Postanowiłam zostawić białe ramki wokół zdjęć, co by było bardziej przejrzyście, a i żeby uniknąć niekorzystnego przycinania niektórych ujęć. Poziome zdjęcia rozmieściłam na dwóch stronach, co według mnie prezentuje się naprawdę fenomenalnie! Nie zdecydowałam się na błyszczące strony, bowiem nie lubię nadmiaru odbijającego się światła, które mogłoby przeszkadzać w oglądaniu fotografii. Okładka bardzo prosta - po części dlatego, że nie wiedziałam jakie zdjęcie na niej umieścić, a i również dlatego, że kocham minimalizm. :)

























Obawiałam się o kolory, oj bardzo się obawiałam! Nie mam poprawnie skalibrowanego monitora, więc spodziewałam się dużego rozbiegu barw, jednak okazało się, że są one bardzo podobne. Kilka zdjęć wydaje mi się być ciemniejsza na papierze niż na ekranie, ale jak już mówiłam - brak kalibracji robi swoje, dlatego nie uznaję tego za winę produkcji, a raczej swoją. Kartki są dość grube i sztywne co sugeruje, że przetrwają wielokrotne oglądanie. Całość wykonana bardzo solidnie, nie zauważyłam żadnych niedociągnięć, nierówności czy uszkodzeń, a przyznam, że mam świra na punkcie takich małych uszczerbków, więc szybko bym je dopatrzyła. Z wykonania fotoksiążki jestem bardzo zadowolona.


O czym jeszcze trzeba wspomnieć - czas dostawy. Rewelacja! Zamówienie złożyłam w środę wieczorem, a następnego dnia o poranku dostałam informację, że fotoksiążka jest gotowa do wysyłki. Ku swojemu zdziwieniu otrzymałam ją już w sobotę,  co było dla mnie ogromnym zdziwieniem, jako iż przesyłka szła z Niemiec. Czas realizacji oceniam na wielki plus, jestem pozytywnie zaskoczona szybkością wykonania i dostarczenia produktu.





























A jak to jest z projektowaniem? Bardzo prosto. Firma oferuje specjalną aplikację, w której można łatwo i szybko przygotować fotoksiążkę. Można stworzyć ją samodzielnie od podstaw lub zdecydować się na gotowe szablony, które automatycznie dopasują wybrane zdjęcia. 

Fotoksiążką to naprawdę świetna sprawa, zwłaszcza dla fotografa czy też modela/modelki, którzy chcą stworzyć swoje namacalne portfolio. Oglądanie swoich zdjęć na papierze to genialne uczucie! Myślę też, że to niezłe rozwiązanie na prezent, zwłaszcza teraz, gdy zbliża się czas na szukanie świątecznych upominków! Poza fotoksiążkami Saal Digital oferuje również kilka innych opcji z wykorzystaniem fotografii, jeśli jesteście nimi zainteresowani odsyłam was do oficjalnej strony i fanpage'a na facebooku. Ze swojej strony mogę szczerze polecić tę firmę!




Miałam problemy z dokładnym sfotografowaniem fotoksiążki ze względu na złe światło w pomieszczeniu, dlatego rekompensuję to gifem z ujęciem każdej ze stron. Co sądzicie o mojej wersji fotoksiążki? :)




11 komentarze:

  1. Czekałam na Twoją fotoksiążkę! Jaki tutaj kontrast w porównaniu do mojej :D Biała okładka i pion, a u mnie czerń i poziom. Jakoś wolę poziome zdjęcia, bo lepiej mi na blogu wyglądają. Ale Twoja fotoksiążka pięknie się prezentuje, na pewno jesteś nią zachwycona, bo wiem to, że na żywo wygląda jeszcze lepiej! <3 Ten ostatni gif jest mega pomysłowy! O wiele lepszy niż "po prostu zdjęcie" :)
    Ja swoją fotoksiążkę uwielbiam i mimo, że starałam się obchodzić się z nią ostrożnie, to oglądanie jej w kółko sprawiło, że w jednym miejscu oderwał mi się kawałek papieru przez sklejenie kartek okruszkiem od krówki xDDDD Także nie oglądaj jej przy jedzeniu słodyczy, a będzie miała długie i dobre życie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja wolę poziome zdjęcia, to właśnie one najlepiej prezentują się na blogu czy chociażby w fotoksiążce, ale niestety miałam ich niewiele. :(
      Hahaha, będzie ciężko, bo mimowolnie co chwila ją przeglądam, a odciągnięcie mnie od jedzenia jest trudne. :D

      Usuń
    2. Ja zaczęłam robić teraz poziome zdjęcia hurtowo właśnie pod kątem bloga :D Oj to uważaj, bo uwierz mi, Twoja fotoksiążka nie chce skończyć tak jak moja, sklejona cukrem, z ubytkiem na jednym zdjęciu ;"(
      Kurcze, ja też oglądałam ją ciągle, teraz się rozstałyśmy, ale niedługo znowu się zobaczymy! <3 najgorsze jest to, że wtykam ją każdemu kto u mnie jest i oglądam po sto razy z innymi xD mój chłopak ma już jej chyba dość. Ale naprawdę, tyle radości daje taka fotoksiążka, że jeju <3

      Usuń
  2. Uwielbiam takie rzeczy, choć takiej z zdjęciami swojego autorstwa nie mam. Za to ktoś w tym roku podarował mi taką książkę fotograficzną z National Geographic i uwielbiam ją przeglądać <3 Matowe strony wyglądają najlepiej ;)
    Twoja fotoksiążka jest cudowna :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna książka :D chyba kiedyś też się skusze bo wygląda fenomenalnie *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam bardzo ciekawa Twojej fotoksiążki :) Prezentuje się przepięknie :) A na żywo pewnie jeszcze lepiej. Pomysł z gifem bardzo dobry :D A brak dobrego światła do zdjęć to w okresie jesienno-zimowym po prostu zmora. Już sobie zakupiłam lampkę ledową, żeby mieć lepsze oświetlenie do zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już któryś raz czytam o fotoksiążce :) Świetna rzecz, nawiasem mówiąc.
    Twoja książka prezentuje się zaiste pięknie, a zdjęcia w środku są prześliczne, nie mogę oderwać wzroku! (gif oglądałam chyba z dziesięć razy). Wygląda to fantastycznie!
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam już ten wpis, ale choroba mnie zmogła i komentuję dopiero teraz ;) Mogłam przyjrzeć się wszystkiemu jeszcze raz i nadal jestem nieziemsko oczarowana Twoją fotoksiążką! Jest cudowna. Przepiękne zdjęcia, z których możesz być naprawdę dumna :)
    Świetny pomysł z tym gifem. Wyszło lepiej, niż jakbyś pokazała każde zdjęcie z osobna. Poczułam się, jakbym też miała możliwość przejrzenia tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szaleję na punkcie tych książek. :) Wszędzie dookoła je widzę i zazdroszczę strasznie. Misją moją jest jednak stworzenie całej serii z moimi zdjęciami z podziałem na sesyjne jak i prywatne zbiory... To będzie trudne zadanie, gdyż mam chore skłonności perfekcjonistyczne, jeżeli chodzi o segregację i układanie rzeczy. :( Projektować będę pewnie wiele tygodni co chwilę zmieniając układ. uhh Złe skłonności.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mega! Uwielbiam wywołane zdjęcia w albumach, jak i te w fotoksiążkach. Wspaniała pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ah jaka cudowna :) Muszę i ja sobie kiedyś podobną stworzyć...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszej pracy. Napisz swoją opinię! :)