Marlena Pyszczek

Jestem fotografem

Marlena Pyszczek

Swoją przygodę z fotografią rozpoczęłam już siedem lat temu, oddałam jej całe swoje serce i ogromnie się cieszę z podjętej decyzji. Uwielbiam chwytać w kadry emocje, szczere uśmiechy, historie skrywane w oczach, kwiaty, rozwiane włosy oraz ciepłe zachody słońca. Lubię wychodzić poza schematy i tworzyć coś nieoczywistego, niepowtarzalnego! Prywatnie jestem studentką chemii oraz ogromną marzycielką. Stwórzmy razem magię!

  • Lublin, Puławy, Zwoleń / Poland
  • pyszczekmarlena@gmail.com
  • www.facebook.com/PyszczekPhotography
  • www.instagram.com/pyszczekphotos
  • www.marlenapyszczek.tumblr.com
  • www.maxmodels.pl/fotograf-pyyszczek.html
Me

Zdjęcia indywidualne

Delikatne, kobiece sesje portretowe w plenerze lub też w domowym zaciszu. Możliwa wersja z wizażem i stylizacją.

Zdjęcia rodzinne

Sesje dziecięce lub też ujęcia całej rodziny - to świetna pamiątka na lata!

Zdjęcia narzeczeńskie

Sesje zdjęciowe par, narzeczeńskie, a także plenery ślubne.

Imprezy okolicznościowe

Wykonuję sesje reportażowe z imprez okolicznościowych, jeśli więc chciał(a)byś, aby Twoje urodziny, wieczór panieński lub też inne ważne dla Ciebie wydarzenie zostało uchwycone na fotografiach - również podejmę się tego wyzwania!

Zdjęcia jako prezent

Nie masz pomysłu na prezent? Zawsze możesz wykupić voucher na sesję zdjęciową! Przygotuję specjalne zaproszenie, które będziesz mógł/mogła wręczyć bliskiej Ci osobie.

0
lat doświadczenia
0
polubień na facebooku
  • Podsumowanie roku 2017

    Podsumowanie roku 2017



    Czas na podsumowanie roku 2017! 
  • Justyna

    Justyna


    Coś nowego w mojej galerii, czyli urocze świąteczne zdjęcia! Jak co roku ludzie zewsząd publikowali ogrom tego typu ujęć, ja natomiast o tej porze przysypiam i zdecydowanie zwalniam fotograficznie. Miałam nawet ochotę, by w końcu stworzyć takie klimatyczne kadry, ale Lublin nie obdarował nas zbyt wieloma iluminacjami, dlatego szybko zrezygnowałam. Wtedy napisała do mnie Justyna z gotowym projektem, do którego brakowało jej tylko fotografa, więc ochoczo się zgodziłam. Za miejsce sesji posłużyła nam przytulna cukiernia Williams usytuowana w lubelskim E.Leclercu... więc tworząc ujęcia przez szybę nie musiałam martwić się wychodzeniem na zewnątrz i marznięciem. :D Kinga wyczarowała cudowny makijaż, a Justyna zadbała o najmniejszy szczegół i bardzo naturalnie pozowała. Myślę, że udało nam się stworzyć cieplutki, przyjemny klimat, co o tym sądzicie? :)
  • Kasia

    Kasia


    Minął ponad rok odkąd ostatni raz wspólnie tworzyłyśmy z moją najwierniejszą modelką! Mamy to (nie)szczęście, że większość naszych sesji, o ile nie wszystkie, powstaje w trakcie niskich temperatur. Tak było i tym razem, w dodatku przez robienie zdjęć w pośpiechu w ogóle nie zwróciłam uwagi na to, że wiele z nich najzwyczajniej w świecie jest rozmazanych. Najpierw byłam załamana, bo jak to tak kiepska jakość zdjęć, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że w sumie te nieostrości pasują do klimatu sesji i wcale nie musimy jej powtarzać. Obiecuję Ci, Kasiu, że następną sesję wykonamy jak już będzie ciepło! :')
  • Paulina

    Paulina



    Można powiedzieć, że jest to moja jedyna tegoroczna sesja jesienna. Jedyna, która pokazuje jesień dokładnie taką, jaką lubię, czyli ciepłą i złocistą. Zauważyłam, że co roku w tym okresie zaczynam zwalniać, mimo, że złote liście stanowią piękne tło do bajkowych ujęć, w których tak się lubuję. Brakuje mi jednak moich ukochanych kwiatów i kojącej zieleni, dobija mnie zbliżające ochłodzenie i skupiam się na porządkowaniu prywatnych spraw, co by zdążyć ze wszystkim przed końcem roku. Zimą zupełnie się wyciszam, tworzę bardzo mało, za to skupiam w sobie pomysły i energię, z którymi zaczynam tworzyć dopiero od wiosny. Tak też będzie i tym razem; będę tworzyć bardzo mało, by w okresie rozkwitania kwiatów zaskoczyć Was nowymi bajkowymi ujęciami.
  • Aleksandra

    Aleksandra



    Szczęściem ogromnym jest to, że Ola również wybrała Lublin i teraz częściej będziemy mogły tworzyć coś wspólnego. Te zdjęcia zaproponowała właśnie ona, a kiedy uświadomiłam sobie, że jest to sesja wieczorna to przyznam, na chwilę zamarłam. To nie jest typ zdjęć z którym miałam styczność, nie wiedziałam jak to ugryźć, a i mój kochany spracowany aparat nie przepada za ciemnymi punktami. Miałam od niedawna jakąś lampę, z którą nie zdążyłam się zaprzyjaźnić... ale jak nie podjąć się nowego wyzwania fotograficznego? Bałam się efektów tych zdjęć ogromnie, że będzie totalnie źle, że nie wybiorę nawet garstki finalnych fotografii, ale jak zwykle moje pesymistyczne myśli rozwiały się, jak tylko zaczęłyśmy tworzyć pierwsze ujęcia. Bo z Olą nie może się nie udać!
  • Kasia

    Kasia


    Sesja ta powstała głównie w celu zaprezentowania umiejętności naszej wizażystki Basi, która potrzebowała kilku ujęć do wykorzystania w konkursie... ale na kilku kadrach nie mogło się skończyć. Miałyśmy piękną suknię, wodę i zachód słońca, który nieco mnie rozczarował, bo przyszedł zdecydowanie za wcześnie. Pozostało nam bardzo mało czasu, żeby wykorzystać promienie słońca, co jakiś czas przeganiał nas przelotny deszcz, a ostatecznie słońce przysłoniły chmury i nie mogłyśmy skorzystać z ciepłych promieni złotej godziny. Mimo to bardzo mile wspominam tę sesję! Basia wykonała świetną robotę, Kasia pozowała lekko i z wyczuciem, więc ostatecznie wyszło nam kilka prostych, ale przyjemnych dla oka kadrów.
  • Slavika v2

    Slavika v2




     

    Druga część sesji ze Slaviką! Pierwszą część sesji: tutaj.











    29.07.2017r.

    Mod&mua: Slavika
    Dress: Emerald Queen Art
    Diadem: Lady Elbereth
  • Slavika v1

    Slavika v1























    Pierwsza część warszawskiej sesji ze Slaviką! To było długie spotkanie, ale ogromnie bardzo lubię efekty, jakie otrzymałyśmy na tych zdjęciach. Drugą część sesji znajdziecie tutaj.
  • Małgorzata

    Małgorzata


    Najpierw miały być magnolie, później różaneczniki, a ostatecznie skończyło się na jarzębinie.
  • Aleksandra

    Aleksandra


    Do tej sesji zbierałyśmy się... trzy lata. Sama nie wiem co nas powstrzymywało, bo nie mieszkamy w nie wiadomo jak dużej odległości, ale los chciał, że spotkałyśmy się dopiero latem tego roku.
  • Dominika

    Dominika


    To był jeden z tych wykańczających, upalnych dni. Środek tygodnia, szybki przeskok z pracy do busa i podróż do Lublina, jedna z pierwszych, przepełniona nadzieją, że może tym razem to miasto mi się spodoba. Przywitało mnie skwarem i brakiem chodników, co wtedy dodatkowo mnie zraziło do tego miejsca (choć już teraz mogę wtrącić, że ostatecznie Lublin szczerze polubiłam). Na naszej sesji było pięknie, lekko i bajkowo, ja oczywiście mocno zestresowana swoją współpracą z Dominiką, dotychczas ośmielałam się jedynie wychwalać jej zdjęcia do monitora, a tu widzę ją na żywo, przed swoim obiektywem! Wracałam do domu przepełniona radością, a ostatecznie... skopałam sprawę. Znacie to uczucie, gdy zależy Wam na czymś tak bardzo, że w końcu przesadzacie ze staraniami i nic nie wychodzi? Tak było z moją obróbką. Chciałam perfekcji, czegoś unikalnego, za dużo kombinowałam, aż ostatecznie straciłam jakiekolwiek poczucie estetyki i nie miałam już pomysłu na te zdjęcia. Musiałam je na dłuższą chwilę odstawić, żeby nie obrabiać ich na siłę, bo wtedy nie wkładam nic ze swojego serca w zdjęcia. Ostatecznie wróciłam do pierwotnej obróbki, ale nadal czuję lekki niepokój gdy spoglądam na te fotografie, bo przecież można było tak od razu, a ja kombinowałam w nieskończoność i odłożyłam pokazanie ich światłu dziennemu na bardzo, bardzo długo. Ale cóż! Nawet to nie zgasi mojego ogromnego sentymentu do tych kadrów i wielkiej radości z poznania Dominiki, bowiem każde takie spotkanie z kimś kogo mocno podziwiam daje mi dużo, dużo szczęścia i sporą dawkę motywacji.














    29.06.2017r.
    mod&mua: Dominika Tomkowska
  • Marlena vol.2

    Marlena vol.2















    24.06.2017r.
    Mod: Marlena Małek
  • Marlena

    Marlena
























    Bardzo, bardzo długo marzyłam o połączeniu jaśminu z czerwoną sukienką. Uwielbiam zapach jak i wygląd tych kwiatów, więc postanowiłam, że w tym roku "to już na pewno" sfotografuję swoje wymarzone połączenie.
  • Nadiya

    Nadiya

























    Kolejna kwiatowa seria w tym samym miejscu co poprzednie ujęcia, teraz jednak z nieco inną wersją kolorystyczną. Zdjęcia te pierwotnie miały być wykonane z inną modelką, która zadzwoniła do mnie godzinę przed spotkaniem z... z Belgii.
  • Patrycja

    Patrycja


























    Ta seria jest jednym z moich fotograficznych ulubieńców w 2017... chyba jak każda kwiatowa sesja tego roku. Wiecie już, że mam słabość do kolorowych kwiatów, więc gdy odkryłam to magiczne miejsce wiedziałam, że jeszcze nie raz zrobię tu zdjęcia. Jako modelkę wybrałam Patrycję, która urzekła mnie swoją urodą i lekkością w pozowaniu.

  • Przed i po #3

    Przed i po #3


         
    Wspominana niedawno kolejna część wpisu. Tym razem ujęcia typowo wiosenno-letnie, więc jest w nich nieco więcej kolorów, chociaż jak da się zauważyć mam słabość do zgaszonych barw i gdy tylko mam możliwość to tworzę zdjęcia w takim właśnie klimacie. Nie rozpisuję się, zostawiam Was z porównaniami!
  • Przed i po #2

    Przed i po #2


     
    Ostatni post pojawił się ponad rok temu (!), a od tego czasu wiele się zmieniło. Nadal szukam swojego stylu w obróbce zdjęć, ale czuję, że jestem bliżej niż dalej tego czego poszukuję. Nareszcie nadałam pewnej lekkości i bajkowej delikatności. Ciągle waham się nad kolorystyką, ale częściej zaczynam obróbkę zupełnie automatycznie dobierając kolory. Wiele przede mną, ale widać sporą różnicę w porównaniu do zeszłego roku, moim zdaniem na plus.

  • Spring

    Spring








    Tym razem sesja, która zapoczątkowała moją kwiatową serię. Wszystkie plany związane z magnoliami nie doszły do skutku, więc rozpaczliwie poszukiwałam modelki do ujęć z bzem. Zobaczyłam zdjęcia Agaty... i już wiedziałam, że stworzymy coś świetnego! W głowie miałam tylko kwiaty bzu, nawet nie liczyłam na nic więcej, ale miejsce pozytywnie zaskoczyło mnie obecnością tulipanów. Takim sposobem powstały trzy różne serie z trzema stylizacjami. Było trochę problemów z ostatnimi kadrami, bo według ochrony demoralizowałyśmy dzieci i niszczyłyśmy naturę, ale...! Myślę, że i tak dałyśmy z siebie wszystko i kadry są naprawdę ciekawe. Z taką modelką nie mogło się nie udać!

    A Wy co o nich myślicie? Która seria najbardziej przypadła Wam do gustu?
  • Reinkarnacja

    Reinkarnacja








    Nagle, tak znikąd, dopada mnie myśl "to dziś! to ten dzień w którym dodaję nowy post!". Wpisuję adres w pasku przeglądarki, która nawet NIE PAMIĘTA takiego bloga, zerkam na stronę główną i... o matulu. Faktycznie troszkę mnie tu nie było.


    Bez rozpisywania. Pracuję, po pracy tonę w fotograficznych zaległościach i tak niemalże codziennie. Mam ogrom jpgów do obróbki, ale nareszcie coś zaczyna się przejaśniać i powoli widzę koniec. Szczegóły swej prywaty przytoczę najpewniej w jakimś innym poście.

    Spróbuję w najbliższym czasie wgrać tu wszystkie zaległe sesje, pewnie bez zbędnych słów i bez chronologii, a także wrócić do życia na fb i instagramie. Tymczasem... do następnego!











    23.03.2017r.
    Mod: Kinga Wawryk
    Mua: Marta Chmielińska / Level up your beauty